przestroga
Kochani, żeby nie było, że nam tak łatwo wszystko idzie opisze wam pewną historię która przydarzyła się nam i naszemu wykonawcy. W związku z tym iż naszemu Panu Andrzejowi w okresie wakacyjnym zabrakło rąk do pracy, a zależało nam na tym aby tynki były zrobione jeszcze jak będzie ciepło nasz wykonawca wyszukał z gazety „Panów” robiących tynki.”Panowie” niby z werwą zabrali się do roboty, ale po kilku dniach nie było widać efektów, mało tego tak dobrze się bawili, że nie mogli trafić na budowę tylko chodzili po okolicy i pytali „Gdzie oni robią, bo nie mogą trafić” na drugi dzień już ich nie było sami postanowili się ulotnić nie chcieli ani zapłaty, ani dokończyć tynków. Wspólnie z naszym wykonawcą wyciągnęliśmy wnioski lepiej poczekać, ale zrobić własną sprawdzoną ekipą. Ostrzegam wszystkich przed nie sprawdzonymi ekipami. Czasami warto trochę poczekać i mieć mniej siwych włosów.
Komentarze